tel. 67 215 37 17
W świecie codziennych ćwiczeń muzycznych liczy się nie tylko talent, ale i precyzyjne narzędzia. KORG TM-70T BK to najnowsza odsłona znanej i cenionej serii TM, która od lat łączy w jednym urządzeniu tuner oraz metronom. Nowy model kontynuuje tę ideę, ale czyni to jeszcze skuteczniej – z lepszą ergonomią, większą dokładnością i funkcjami, które doceni zarówno początkujący instrumentalista, jak i wymagający muzyk orkiestrowy.
Na pierwszy rzut oka KORG TM-70T sprawia wrażenie niepozornego. Jest mniejszy od poprzednika (TM-60), a jego gabaryty z łatwością pozwalają schować go w kieszeni pokrowca czy futerału instrumentu. To jednak tylko połowa prawdy, bo miniaturyzacja nie odbyła się tu kosztem funkcjonalności – wręcz przeciwnie.
Zacznijmy od wyświetlacza, który mimo mniejszego korpusu zyskał na powierzchni i czytelności. Ulepszona rozdzielczość LCD zapewnia znacznie lepszą widoczność, nawet pod kątem, co szczególnie przydaje się podczas prób i ćwiczeń w mniej sprzyjających warunkach oświetleniowych. Jasne oznaczenia, wyraźna skala i dobrze widoczne nazwy dźwięków eliminują konieczność zbliżania twarzy do ekranu – urządzenie po prostu działa tak, jak trzeba.
Zastosowana przez Korga technologia detekcji wysokości dźwięku została również odświeżona – TM-70T stroi szybciej i precyzyjniej, co w praktyce oznacza mniej frustracji i więcej czasu na faktyczne granie. Dla muzyka oznacza to przede wszystkim jedno: brak konieczności weryfikowania wyniku strojenia kilkakrotnie. Raz pokazany wynik jest dokładny i natychmiastowy.
Poprawiono również jakość dźwięku – zarówno jeśli chodzi o głośnik, jak i o wyjście słuchawkowe. Metronom jest lepiej słyszalny w hałaśliwym otoczeniu, a brzmienie tonu referencyjnego nie ginie wśród szmerów sali prób czy odgłosów otoczenia. Takie detale, choć mogą wydawać się drobiazgami, w codziennym użytkowaniu robią zasadniczą różnicę.
Na uwagę zasługuje również fakt, że KORG nie poszedł na kompromis w kwestii jakości wykonania – urządzenie w całości produkowane jest w Japonii, co w świecie sprzętów muzycznych jest wciąż jasnym sygnałem: mamy do czynienia z produktem klasy premium. Precyzja montażu, trwałość elementów i dopracowanie detali dają wrażenie obcowania z narzędziem profesjonalnym, mimo jego kieszonkowych rozmiarów.
Choć TM-70T łączy w sobie wiele funkcji, to właśnie jego możliwości strojenia robią największe wrażenie – zwłaszcza w kontekście instrumentów dętych i smyczkowych, które wymagają szczególnej precyzji. Już sam zakres strojenia – od C1 (32,70 Hz) aż do C8 (4186,01 Hz) – świadczy o tym, że urządzenie poradzi sobie zarówno z tubą, jak i ze skrzypcami czy ukulele. To nie tylko suchy parametr – to praktyczne zabezpieczenie przed sytuacją, w której tuner „gubi” dźwięk spoza jego możliwości wykrywania.
Sercem TM-70T jest nowoczesny miernik LCD, który nie tylko szybko reaguje na sygnał, ale również – dzięki technologii detekcji bez opóźnień – pozwala zaobserwować naturalne „drżenie” dźwięku. Dla muzyków dętych to funkcja bezcenna – pozwala bowiem nie tylko nastroić instrument, ale również doskonalić stabilność intonacji. Tego typu trening słuchowy daje wymierne efekty podczas gry w zespole czy orkiestrze, gdzie każdy niestabilny ton potrafi zakłócić całą harmonię.
Jedną z najciekawszych nowości w TM-70T jest funkcja transpozycji. Umożliwia ona strojenie w trzech popularnych tonacjach: F, B♭ i E♭, co dla muzyków grających na trąbce, klarnecie czy saksofonie stanowi ogromne ułatwienie. Nie trzeba już przeliczać ani korygować wskazań tunera – wystarczy przełączyć tryb, a urządzenie automatycznie dostosuje odniesienie do zapisu nutowego, jaki muzyk ma przed sobą. Dla uczniów i mniej doświadczonych instrumentalistów to funkcja eliminująca częsty błąd: strojenie do dźwięku faktycznego zamiast zapisanego.
Z punktu widzenia praktyki zespołowej, bardzo istotnym dodatkiem są też znaczniki czystych tercji – zarówno durowych, jak i molowych. Na pozór to drobny detal, ale w realnym graniu jego znaczenie jest nie do przecenienia. W sytuacji, gdy zespół stroi się według strojenia temperowanego (czyli standardowego), pewne interwały mogą brzmieć lekko fałszywie – zwłaszcza tercje. TM-70T pozwala je korygować, wskazując miejsca idealnego zestrojenia interwału zgodnie z zasadą czystości harmonicznej. Efekt? Brzmienie staje się pełniejsze, bardziej naturalne i – co najważniejsze – lepiej słyszalne jako zgrane.
Warto też wspomnieć o dwóch trybach, które wspierają rozwój słuchu: Sound Out i Sound Back. Pierwszy z nich pozwala na klasyczne strojenie „ze słuchu” – tuner generuje ton referencyjny, a użytkownik dopasowuje dźwięk swojego instrumentu. To prosty, ale bardzo skuteczny sposób na ćwiczenie intonacji. Tryb Sound Back idzie o krok dalej – urządzenie automatycznie odtwarza najbliższy referencyjny dźwięk odpowiadający temu, co zagraliśmy, jednocześnie pokazując go na wyświetlaczu. Oznacza to jednoczesną kontrolę wzrokową i słuchową – rozwiązanie wręcz idealne dla osób uczących się poprawnego strojenia uchem.
W skrócie: TM-70T nie tylko pomaga się nastroić. On uczy, jak słuchać, jak analizować i jak doskonalić swoje brzmienie.
Wbudowany w TM-70T metronom nie jest jedynie dodatkiem – to pełnoprawne narzędzie rytmiczne, które z powodzeniem zastąpi klasyczne, osobne urządzenia. Co więcej, oferuje kilka unikalnych rozwiązań, które czynią go nieporównywalnie bardziej elastycznym.
Przede wszystkim – tempo. Zakres od 30 do 252 uderzeń na minutę zaspokoi potrzeby zarówno instrumentalistów klasycznych, jak i muzyków jazzowych czy rockowych. W przeciwieństwie do wielu prostych metronomów, TM-70T umożliwia wybór jednej z trzech metod jego ustawiania. Pierwsza z nich – krok wahadłowy – naśladuje klasyczny, mechaniczny metronom: zmiany wartości odbywają się tu skokowo, w wybranych odstępach. Druga – pełny krok – pozwala na precyzyjne dostosowanie tempa co do jednego BPM. Trzecia – tap tempo – to ukłon w stronę praktyki: wystarczy kilka razy „wystukać” rytm, a urządzenie samo wyliczy odpowiadające mu tempo. Niezwykle przydatne, gdy chcemy odtworzyć tempo fragmentu zagranej melodii bez wertowania nut.
TM-70T ma również coś, czego brakuje wielu konkurencyjnym modelom – aż 15 gotowych wariantów rytmicznych, które obejmują nie tylko klasyczne sygnatury od 0 do 9 uderzeń na takt, ale również złożone układy, jak duplety, triole (również z pominiętą środkową nutą), a nawet kwadruplety – z i bez wewnętrznych akcentów. Tego typu rytmy pojawiają się zarówno w utworach klasycznych, jak i we współczesnych stylach – od fusion przez rock progresywny aż po muzykę filmową. Dla ćwiczeń rytmicznych i poprawy artykulacji to absolutnie nieoceniona funkcja.
Warto jednak zaznaczyć, że przy jednoczesnym użyciu tunera i metronomu, niektóre z bardziej złożonych podziałów rytmicznych (jak triole z pominięciem środka) są niedostępne – co jest zrozumiałe z punktu widzenia wydajności urządzenia, a mimo to nie wpływa istotnie na jego praktyczne możliwości.
Zmodernizowany głośnik w połączeniu z poprawionym wyjściem słuchawkowym daje wyraźny, nieprzekłamany klik, który nie ginie nawet w gęstym akompaniamencie czy podczas gry z pełnym zespołem. Metronom ten jest słyszalny, nieinwazyjny i na tyle czytelny, że można z nim ćwiczyć bez zbędnego rozpraszania.
TM-70T nie tylko mierzy rytm. On go czuje.
Choć najważniejsze funkcje TM-70T skupiają się wokół strojenia i rytmu, to właśnie te „mniejsze”, codzienne udogodnienia przesądzają o tym, czy urządzenie realnie sprawdza się w praktyce. W tym przypadku KORG zadbał o detale, które – choć łatwo je przeoczyć – w codziennym użytkowaniu robią różnicę.
Na początek – wbudowana podstawka. Składana, dyskretna, ale solidna. Pozwala postawić TM-70T na pulpicie czy blacie w pozycji, która zapewnia idealną widoczność wyświetlacza, bez potrzeby podkładania czegokolwiek czy trzymania urządzenia w ręku. Proste? Tak. Wygodne? Bardzo.
Funkcja pamięci ustawień oraz automatyczne wyłączanie to kolejne praktyczne rozwiązania. TM-70T zapamiętuje ostatnie ustawienia tempa, kalibracji czy trybu transpozycji, dzięki czemu nie trzeba ich każdorazowo wprowadzać od nowa. Samoczynne wyłączanie oszczędza baterię – a ta i tak trzyma długo. Producent deklaruje nawet do 250 godzin pracy na dwóch bateriach AAA. Oznacza to tygodnie intensywnych ćwiczeń bez potrzeby sięgania po zapasowe ogniwa.
Dla tych, którzy potrzebują jeszcze większej precyzji, dostępny jest mikrofon kontaktowy CM-400, sprzedawany oddzielnie. To niewielki klips, który przekazuje drgania instrumentu bezpośrednio do tunera, eliminując wpływ hałasu otoczenia. Dla instrumentalistów grających w zespołach, orkiestrach czy na salach prób – sprzęt niemal obowiązkowy. Warto zaznaczyć, że dostępny jest także komplet TM-70C, zawierający TM-70T i CM-400 w dopasowanej kolorystycznie wersji.
Na koniec coś, co wbrew pozorom nie jest tylko estetyką – ikonograficzny interfejs. Wszystkie funkcje TM-70T są oznaczone graficznie, co znacznie skraca czas potrzebny na orientację w urządzeniu. Niezależnie od poziomu zaawansowania, użytkownik intuicyjnie rozpoznaje, gdzie znajduje się tryb metronomu, gdzie tuner, jak włączyć funkcję transpozycji czy tryb Sound Out.
Całość zamyka się w wytrzymałej, eleganckiej obudowie, zaprojektowanej tak, by przetrwać intensywne użytkowanie i nie wyglądać przy tym jak plastikowy gadżet. Z pełnym przekonaniem można powiedzieć: TM-70T to narzędzie nie tylko dla tych, którzy grają, ale i dla tych, którzy ćwiczą z myślą o rozwoju.